Aktualności

Susza na Mokradłach

  • 2 września 2020

Drugiego lutego, jak co roku, obchodziliśmy Światowy Dzień Mokradeł. Dzień ustanowiony w celu ochrony wszelkich terenów podmokłych. Zgodnie z Konwencją Ramsarską (Międzynarodowa Konwencja o obszarach wodno – błotnych), ochroną objęto wszystkie tereny na styku wody i lądu w bardzo szerokim zakresie; od brzegów mórz i naturalnie płynących rzek,
ogromnych obszarów torfowiskowych, po zupełnie małe bagienka śródleśne.
Jak ważne jest utrzymanie zasobów wodnych na naszych mokradłach, przekonaliśmy się w ciągu ostatnich latach, bo tak złej sytuacji (suszy) nie było na Gubińskich Mokradłach od lat.
Mamy, więc do czynienia z pogłębiającym się z roku na rok brakiem wody w naszym rezerwacie, co powoduje, że ptaki wodne, wodno – błotne, brodzące oraz niektóre ptaki zasiedlające trzcinowiska i roślinność szuwarową są coraz mniej liczne.

Przyczyną takiego
stanu jest zapewne globalne ocieplenie klimatu. Brak opadów powoduje wysychanie bagien i mokradeł. Wody jest coraz mniej nawet w dużych rzekach takich jak Odra czy Nysa Łużycka, a skutkuje to tym, że obniża się poziom wód gruntowych w rezerwacie. Jeszcze nie tak dawno (trzy, cztery lata temu), wchodząc na teren mokradeł trzeba było zakładać wysokie buty
wędkarskie, dziś pod koniec lipca i sierpnia jestem w stanie w trampkach przemierzać mokradła.

Na dzień dzisiejszy w rezerwacie brakuje kilku tysięcy metrów sześciennych wody i tylko w niewielkim stopniu przypomina on ten sprzed kilkunastu lat. Brakuje mi wielkich wiosennych i jesiennych rozlewisk, na które zlatywały się stada liczące tysiące gęsi (zbożowych, białoczelnych, gęgaw), kilkaset kaczek (krzyżówki, krakwy, płaskonosy, rożeńce, cyranki, cyraneczki, gągoły) i chruścieli (łyski, żurawie), dziesiątki migrujących siewkowatych (czajki, kwokacze, krwawodzioby, łęczaki, bataliony) oraz brodzących (czaple, bociany).

Jeżeli sytuacja się nie zmieni rozlewiska zmienią się zapewne w zbiorowiska łąkowe, a ptaki wodne odlecą. Na razie deszcze zimowe i wczesnowiosenne napełniają zbiorniki wodne, lecz nie przesiąkają do wód gruntowych. Zalegający śnieg miałby takie szanse, ale o śniegu zalegającym, zdążyliśmy już prawie zapomnieć. Tym nie mniej, te ptaki wodne, które wcześnie przystępują do lęgów są w stanie wyprowadzić młode, zanim jeszcze wyschną zbiorniki.

Julian Lewandowski